
Od jakiegoś czasu porzuciłem bugowatego gedita na rzecz czegoś szybszego. Na początku próbowałem vi, ale dziwaczne jak dla mnie tryby edycji (przejście strzałką na koniec linii nie przenosi mnie na początek następnej? hellołł?) sprawiły, że dałem sobie spokój. Chciałem spróbować emacsa, ale miał za dużo kombinacji. W końcu postanowiłem na hiperprostotę. Wybrałem najlepszy edytor jaki mogłem - nano.
Czym jest nano każdy dobry linuksiarz wie. Prosty, mały edytor tekstowy do szybkiej edycji configów. Ma go prawie każda normalna dystrybucja poza tymi, które musimy budować z pakietów od podstaw (typu Arch czy Gentoo) - one częściej na początku mają vi. Zazwyczaj traktuje się go jak normalny notepad, ale dla mnie jest czymś więcej - jest szybkim i niezawodnym edytorem do pracy. Przez 3 lata korzystania z Linuksa wywalił się może ze 2-3 razy i z tego może raz był naprawdę winą edytora. Ponadto jest super szybki, odpala się błyskawicznie, dobrze integruje się z moimi nawykami przeglądania katalogów z konsoli i ma kolorowanie składni. Żyć, nie umierać! :D
(edit) na dokładkę, mój plik .nanorc:
set nowrap
set cut
set regexp
set tabsize 4
set multibuffer
syntax "php" "\.php[2345s~]?$"
color brightblue "(.*)\("
color blue "\$[a-zA-Z_0-9$]*|[=!<>]"
color green "(var|class|function|echo|case|break|default|exit|switch|if|else|elseif|@|while)\s"
color green "[.,{}();]"
color red "('[^']*')|(\"[^"]*\")"
color brightyellow "(#.*|//.*)$"
color brightyellow start="/\*" end="\*/"
color brightblue "(<\?(php)?|\?>)"
color white start="\?>" end="<\?(php)?"
Dodałbym go wcześniej, ale musiałem coś doszukać ;)
Notka miała być dłuższa, ale byłem zbyt zajęty błyskawicznym i wygodnym pisaniem kodu w nano, żeby się przejmować - in your face, gedit! :P
Reklamy: sklep komputerowy ,
D4rky – IMHO wcięte klamry są po prostu nieczytelne. To jeszcze gorsze, gdyby ich nie było.
No, ale to twój kod.
Wasacz - wierz mi, po jakimś czasie nie potrafi się czytać kodu z niewciętymi klamrami, bo one po prostu giną + są brzydkie ;)
D4, kwestia przyzwyczajenia, ale nie wpadłbym na to, że można tak wcinać klamry ;D
Start Editor-flamewar? (choose the option below)
Ok, Abort, Remind me later
Jak dla mnie to ona „giną” już w momencie pisania :P
A poza tym dobry edytor wyświetli prowadnice, hm? /me lubi Komodo Edit, tak BTW.
Mruwek - Abort.
marines - kiedyś szukałem optymalnego sposobu na wcinanie klamer i ten był najbardziej czytelny.
Wasacz - jak się potem wraca do takiego kodu to aż ciężko się patrzy :P
vi najlepiej się sprawdza w przypadku bardzo dużych plików (kilkadziesiąt kilkaset MB)no i regexp wymiata
Gentoo ma w stage3 domyślnie nano. To jest jedna z pierwszych rzeczy, która wylatuje z systemu. IMHO ViM 4ever. No - ale to kwestia osobistych preferencji.
Każdy lubi to co lubi. Ja potęgę vim-a poznałem, mimo używania od dłuższego czasu, po przeczytaniu prezentacji Andreia Zmievskiego - jednego z rozwijających php6. Wypada też wspomnieć o zen vi .
@q84_fH
Miałem tak samo ;)
To teraz wklej dłuższą partię tekstu z jednego nano do drugiego :)
U mnie (gdy miałem kolorowanie składni i w ogóle wybajerzony edytor) wyglądało to jakby ktoś siedział i pisał ten tekst - wklejenie 200 linii trwało z 10 sekund, mogłem obserwować pojawianie się literek. Ale przy gedit bylo to samo :P
Btw, możesz ten tekst przewijać scrollem w myszce?
groszek - ad 1) ale po co? PROTIP: multibuffer + ctrl+K ;)
co do scrolla - eeee... czekaj, czekaj, mam odrywać ręce od klawiatury w trakcie pisania kodu? Oo""
No jak kod ma z 1500 linii to najwygodniej go przewijać scrollem. U mnie to i tak jest wirtualny scroll, na krawędzi touchpada, więc w sumie nie odrywam rąk, no ale.. :)
groszek - w asusie mam fn+↓ jako pgdown, na normalnym kompie przesuwam lekko palec. Czas oczekiwania ten sam co u ciebie, a wygoda jaka ;) No i nie zapominajmy o ^W ^T [numer linii] ;>>>
zastanawiam się po co ktoś mógłby chcieć przewijać kod w ten sposób.. (kółkiem).
Pageup/pagedown... i ty w tej sekcie? :F
Nie ma to jak przewijanie co linię, ale w dużym tempie. Wtedy można spokojnie wyszukać określoną partię kodu, wzrokowo tylko przelatując tekst - przy pageup/pagedown nie da się tak, bo nie wiadomo w którym miejscu ekranu się pojawi. No ale to tylko ja :P
Hmm... po raz kolejny czuję się szczęściarzem, bo u mnie gedit działa jak najbardziej zadowalająco.
Ewentualnie Geany jest jeszcze dość przyjemne.
Gedit ssie - to fakt potwierdzony naukowo.
Ale temu Vimowi i Emacsowi to chyba niewiele czasu dałeś. Ja rozumiem, że nie każdy lubi mieć ponad 100 MiB edytora tekstowego na dysku, ale żeby Vima nie chcieć? ;D
BTW - ja tam Emacsa preferuję.
Zal, ale w ten sposób D4 się wyróżnia ;) Btw, jest trochę minimalistycznych edytorków które emulują podstawową funkcjonalność emaca. Torvalds czegoś takiego używa. Btw, przyznam że używam i tego (emacs) i tego (vim) i owego (mg). Spotkaliście może kogoś kto używał edytora THE ? Sławny był swego czasu.
Szymon - THE nie znam, korzystałem z TAGa :P
Ale powiem szczerze, że nie chodzi mi o to, żeby się wyróżniać tylko po prostu w nano się pisze szybciej ;)
A ja powiem szczerze, że po prostu w vim-ie „pisze się szybciej”. I tak możemy sobie kontynuować wyliczankę kto w jakim edytorze szybciej pisze.
Gedit+snippety+vigedit jest idealny. A ssie tylko przy plikach z bardzo długimi liniami kodu.
"Czekam na Dodka ;>"
Szymon, haha, wybuchnalem smiechem na glos :) Wczoraj caly dzien ogladalem animce, wiec nie przejrzalem Joggera.
Jak dla mnie nano jest nieakceptowalne - chociazby dlatego, ze trzeba samemu wcinac skladnie. Nie ma tez makr klawiaturowych, kill-ringu, klienta Jabbera i kupy innych przydatnych i nieprzydatnych funkcji :)
W pratkyce, gdyby tylko zrobic kilka modyfikacji w codebase GNU, to Emacs nie wydawałby się taki obcy dla nowicjuszy. AquaMacs jest na dobrej drodze, ale to wciaz nie to (na przyklad spieprzona koncepcja otwierania nowych plików w nowej ramce). Ale, to i tak tylko kwestia przyzwyczajen, to samo poczucie obcosci jest przy przejsciu na Dvoraka.
Ktoś pisał o wywalaniu nano ze stage3 - cóż, ja zawsze z każdego świeżego systemu wywalam vima (jest domyślnie na bardzo wielu, a emacsa domyślnie widziałem ostatnio na mandrake'u 8.0), i linkuję /usr/bin/vim do /usr/bin/emacs, a /usr/bin/vi do /usr/bin/ed. Ed swoją drogą wymiata, to jedyny edytor, który ufa w inteligencję użytkownika. Gdy pojawia się błąd, to nie zaśmieca ekranu długimi i bezsensownymi opisami, bo wie, że każdy i tak zorientuje się o co chodzi - jak XIX-wieczny lokaj skromnie i uniżenie przypomina, że coś może być nie tak.
Dodek - aż tak dobrze nie ma ;) Chociaż z drugiej strony, mogliby do nano dodać obsługę pluginów i byłby naprawdę kozackim edytorem ;)
19-letni geek-webdesigner uczęszczający do ZSE w Bydgoszczy. więcej...
Rafał Piekarski
dla mnie nano jest oblędnie niefajny, nieintuicyjny i pozbawiony podstawowych funkcji.
-- Zawodowy VIMiarz. :P