Mój komputer zaczyna wskazywać pierwsze oznaki zużycia.
Zaczęło się od tego, że dysk zaczął zamulać. Rozpakowywanie plików czy przenoszenie ich między partycjami trwa teraz wieki. Być może to sprawka DMA. Możliwe, że to wina kernela. Nie wiem. Wiem tylko, że nie działa jak trzeba. Następny był GRUB. Dzisiaj przy starcie ładował się dobre kilkadziesiąt sekund (zazwyczaj działa 'od razu'). Już to mnie zaniepokoiło, ale myślałem, że to chwilowa czkawka. W trakcie pracy zauważyłem, że komputer niemiłosiernie przymula. Sprawdziłem i zdębiałem - Xorg chapał 100 i więcej procent (mam hyper-threading) mocy CPU. Sprawdziłem sensors i zauważyłem, że wyraźnie coś jest nie w porządku - temperatura procesora oscylowała w okolicach 70°C (zazwyczaj nie przekracza 55°C). Nic nie zmieniałem w ułożeniu kompa, nie ruszałem go ani nie grzebałem w nim, więc to raczej nie jest wpływ środowiskowy - podejrzewam uszkodzenie lub zwyczajne zużycie.
Z tego powodu będzie mnie czekała zmiana komputera. Ponieważ jednak najnormalniej w świecie mnie na to nie stać, gdyż nadal nie mogę znaleźć żadnej pracy (heej! ludziee! robię strony! kontakt do mnie macie!), postanowiłem wykorzystać mojego Asusa Eee PC do celów roboczych. Nie jestem jednak masochistą i planowałem do niego podpiąć mój 19" monitor i klawiaturę (Microsoft Natural Ergonomic Keyboard 4000). I tutaj mamy problem.
Od jakiegoś czasu z mojego słodkiego maleństwa korzysta bowiem moja mama. Do tej pory posiadała ona bowiem rozpadającego się blaszaka i - co znacznie gorsze - wielki, ceglasty monitor CRT, który szpecił pokój i leżał na głównym stole. Nie urządzało to nikogo z rodziny prez co wolałem pozbyć się czasowo mojego cudeńka. Trzeba kupić mamie płaski monitor, jakąś 15", żeby za dużo nie zawadzała, łatwo ją było schować i była ogólnie wygodna.
O właśnie, wie ktoś może, gdzie można dostać (a może ktoś ma na sprzedaż) płaski monitor za możliwie niskie pieniądze? Najlepiej bez wypaleń na "9%" ekranu (takie sprzedają na Allegro), nie musi być idealny, po prostu żeby był.
Modrzew – that’s not the case, obudowa jest zbudowana tak, zeby nie lapac kurzu (karton <3)
Ostatnio miałem podobny problem (grzanie) z laptopem mamy. Otworzyłem go, zdjąłem wentylator, posmarowałem na nowo pastę, odkurzyłem (tak, wiem, że to tutaj nie pomoże) i działa.
Innym powodem może być zużycie wentylatora – może nie kręci się już tak żwawo jak kiedyś?
Powodzenia, to chyba dość młody sprzęt, więc powinien jeszcze działać dobrze :)
pim – procek to Pentium 4 3.02 GHz, zgaduję, że Prescott, więc 2k4. W sumie 5 lat to nie tak dużo, więc może to i nie być zużycie sprzętu, ale nie mam kasy na pastę, żeby to sprawdzić :/
Dysku się chyba już raczej rzeczywiście nie da uratować (ewentualnie może lepsze chłodzenie?) Może zapytaj w szkole/ulubionym sklepie komputerowym, masz szansę wydębić kapkę ;)
pim – dysk ma dopiero rok, więc raczej podpada to pod gwarancję. Muszę go po prostu trochę pomęczyć i posprawdzać czy nie da się czegoś naprawić, może to po prostu badblocki albo jakieś inne tego typu świństwo.
Co do monitora – Acer X201 21” jak dla Ciebie 400. :P Gdybyś był zainteresowany to dam więcej informacji, aczkolwiek maleństwo to to nie jest. ;D
D4rky
Dawno nie pisałem takich wpisów, wychodzę z wprawy :D