Przed chwilą obejrzałem ostatni odcinek serialu znanego jako Battlestar Galactica. Serial ten jest wersją re-imagined - czymś w rodzaju remake, tyle że z zupełnie nową historią (całą, nie tylko trwającą w trakcie serialu) i zmienioną częścią postaci. Pierwsze dwa odcinki, tzw. miniseria to wprowadzenie, które jest moim zdaniem dość nudne. Później następuje średniej jakości pierwszy sezon, który rozkręca się na drugi, trzeci, a w końcu najbardziej epicki czwarty. Czwarty kończy się półtoragodzinnym "The Last Frakkin' Episode" (Ostatni Cholerny Odcinek), który miał być podsumowaniem całości. Jestem nim cholernie zawiedziony.
Uwaga, w dalszej części wpisu znajdują się potencjalne spoilery. Jeśli nie planujesz nigdy obejrzeć serialu - wszystko jest w porządku. Jeśli planujesz lub jesteś w trakcie oglądania to lepiej nie zastanawiaj się za dużo, bo zepsujesz sobie zabawę.
Odcinek, który został zrobiony na samym końcu jest moim zdaniem beznadziejny z trzech podstawowych powodów. Po pierwsze - nic nie wyjaśnia. Jeśli tak jak ja ktoś oczekiwał, że wreszcie zrozumie wszystkie smaczki i wszystko się rozwiąże to jest w błędzie. Owszem, część rzeczy została wyjaśniona, chociaż i tak bardzo pobieżnie, ale tak naprawdę nadal są gigantyczne luki. Rozumiem, że taki był zamysł twórców, ale pozostawia to jednak uczucie zdenerwowania, gdy przez pół odcinka ma się ochotę wciskać przycisk "dalej".
Drugi błąd to realizacja - odcinek jest fajny gdzieś tak do połowy, a resztę można by wyciąć. Jest nudna. Jest cholernie nudna i amerykańska. Ostatnie sceny są zbyt jasne, całość została zestawiona praktycznie bez ładu i składu, kończy się w połowie i jest niezrozumiała. Nagle pojawia się deus ex machina i ratuje odcinek - megafail. Cały czwarty sezon pięknie trzymał wysoki poziom, a teraz nagła klapa. To przykre.
Ostatni błąd - trwająca 4 lata seria kończy się po prostu w zły sposób. Po serialu, który przez cztery sezony trzymał w napięciu i miał tą cudowną, nerwową, mroczną aurę to zakończenie to pieprzony strzał w stopę. Jest zbyt przejaskrawione, za bardzo oh i ah. Takie rozwinięcia akcji spodziewałbym się po jakimś Star Treku albo Babylon V. Co najgorsze, w The Frakkin' Last Special (Ostatni Cholerny Odcinek Specjalny) pada stwierdzenie, że starali się specjalnie nie naciskać na twórców, żeby rozjaśniać serial, co oznacza, że nie można tego nawet zwalić na wpływ studia. To cholerny fail ze strony scenarzystów.
Ogólnie jestem bardzo niezadowolony z tego, jak skończył się mój ulubiony serial. Coś, na co czekałem jak na szpilkach przez ostatni tydzień jest... no, nie wiem. Mdłe i tanie, chyba o to chodzi. Naprawdę szkoda.
A ja wczoraj obejrzałem ostatni odcinek serialu „Kyle XY” który zakończył się wielkim (potężnym, olbrzymim) cliffhangerem. No ci twórcy to jacyś jebnięci, skoro to koniec serialu to czemu to się wlaśnie tak kończy? nowai.
unnami — Bo nie wiedzieli że to koniec serialu? :D
Większość końcówek seriali ssie, wyjątkiem jest ST: TNG, i Jericho z tych które pamiętam :)
Twórcy uwielbiają spieprzać końcówki. Trzeba do tego przywyknąć ;)
Liczę tylko, że zakończenia „Lost” i „Desperate Housewives” będą w porządku.
Podobno ma skończyć się na 7 sezonie, chociaż dla mnie może trwać wiecznie.
A co do Losta to zamknie się on klamrą, tj. pierwszy odcinek będzie ostatnim :P hyhy
Aciddrinker – na tym polega problem, że ja nie mam zamiaru przywyknąć!
pecet – TNG i DS9 miały dobre końcówki, TOS jej praktycznie nie miał, VOY miał ssającą, ENT miał ssającą. Z dobrych zakończeń jeszcze Babylon V (ale musimy traktować koniec 4 sezonu jako koniec serialu, bo 5 sezon dokręcili trochę później i jest szajski), więcej seriali, które oglądałem dobrych końcówek nie miało.
Zapomniałbym o świetnej końcowce Sopranos, ostatnie 2 sezony są takie sobie, ale ostatni odcinek miażdży :)
Ja też muszę obejrzeć ostatni ep BSG, ale teraz mnie zagięłeś. Więc ni stąd, ni zowąd, ni z gruchy ni z pietruchy palnę moją słynną kwestię: „Ergo Proxy ma dobre zakończenie”.
zobaczyłem jednak bez subów i potwierdzam spostrzeżenia – pieprzona poprawność polityczna, że tak to określę. Skolonizować trza było, a nie mieszać się z ludnością ;)
RioT – ja bylem zwolennikiem zakonczenia ‘prawie wszyscy umieraja, reszta dopowiada historie’
Tru, myślałem, że sama Gallactica przywali jako żywy pocisk w „bazę”, to byloby zakończenie! A nie jakieś pitu pitu jaka to piękna planeta…
RioT – znaczy tego tez sie spodziewalem. Ze rozpierdola Galactice o baze, czesc przy tym zginie itd. A tak to w sumie to teraz wychodzi, ze Starbuck tak z dupy zrobili, bo zadnej wiekszej roli poza wpisaniem koordynatow z piosenki nie odegrala. Gdzie jej rola jako ‘harbringer of death’? Gdzie ‘end of humanity’ ?
Wiesz, najpierw robią mrok, że jest nieśmiertelna i czego nie zrobi i tak zabije wszystko wokół, tylko nie siebie. Na koniec – ? Je***sz Picard Fail.
D4rky – pewnie od Razora scenarzystom się odmieniło ;) A myślałem już że Helo jednak ginie podczas obrony Gallactiki, a tu taka „niemiła” niespodzianka… chciałem więcej trupów, myślałem nawet, że uśmiercą Starego, a tu prawie jak happy end… co ja piszę! To był jeb*** Happy end! Bo w końcu stworzyli całą ludz…errr Amerykańską cywilizację! So Say We ALL!
RioT – w ogole calosc to jakis pieprzony fail, jedyne czego sei nie spodziewalem, to tego motywu z Tori, myslalem, ze ja zostawia w koncu przy zyciu. Ale reszta to wies, a ta scena na wzgorzu z Adama i Laura to juz w ogole masakra
RioT – I dun give a fuck, robot ostatnio strasznie lamil jesli chodzi o BSG :P
Wstyd się przyznać – nie, biba u dziadka.
Z drugiej strony, bah, to śmieszne ale jeszcze nie oglądałem, a już to mam przed oczami jak mówicie. Tragedyja. Nie pamiętam dobrego serialu ostatnio, poza BSG. Aż do teraz.
robot – szczerze? nie ogladaj, zepsujesz sobie cala frajde. Ja teraz mam taki rage z powodu tej koncowki, ze zmienilem plany i nie obejrze calosci od nowa.
Też słyszałem, ale ostatnio średnio z czasem stoję, wiesz.. btw – zauważyliście że ostatni ep BSG z oceną ~9 na imdb to 14 (cofając się kurewsko)
robot, nie bywam na IMDB :P Przerob sobie ten ep na swoja mp4 i ogladaj na WFie jutro, czasowo mniej-wiecej sie zgadza, bo i tak przy ~58 minucie wylaczysz z zazenowania :P
Masz rage? /care
Wejdź se na mój śmiszny blog i przeczytaj co tam napisałem o filmie, który mógłbyś obejrzeć (nawet jako Mroczny Lord Darth Nerdus)
robot – ano ostatnie odcinki nieco zniżkowały – na przykład nie wiem po co zrobiono dwuodcinkowy bunt – żeby zabić najmniej ważne postacie, czy jak ;)
RioT – zeby pokazac jaka to flota jest ‘oh oh divided’. Mnie smieszy tylko to, ze w Specialu mowili, ze ‘kazda linia ostatniego odcinka to akcja’, i ze ‘jest napakowany fabula’, a ostatnie pol godziny odcinka to po prostu zielona trawka i kilka slow :|
robot – ostatnio ogladam Sarah Connor Chronicles ;) Tez fajne, ale musze czekac na kolejne epy, no i jest non-canon w stosunku do reszty czesci co troche psuje efekt (nie zobacze tych postaci w T4).
I jeszcze Wolverine & The X-Men z animowanych, tez przekozackie, musze dociagnac reszte pierwszego sezonu (skonczylem na 20 odcinku bodajze)
D4rky – i znikająca Starbuck i znikająca Starbuck! A Lee powinien na pytanie co chce teraz tu robić odpowiedzieć w sposób najbardziej oczywisty: „I want YOU!”
D4rky – nieeeeeee… „... to do it with me on that fraking table… D’oh We don’t have tak frakking table! So do it right here, right now!”
Dobra, to się robi takie monotematyczne z tym BSG. Jest do dupy, kropka. Z drugiej strony widziałem ostatnio taki fiilm na Festiwalu Kina Niemieckieeeegooooo… ;]
Dużo jest tera krapu. Szukać trza. Californiacation to jest must-have.
Nie, to powinno być tak:
Starbuck: What do you want now, Lee?
Lee: Make me a sandwich.
Starbuck: No.
Lee: Sudo make me a sandwich.
Starbuck: ‘kay.
Spytaj się d4, ja piję do wszystkich i ze wszystkimi (przynajmniej według obiegowej opinii)
RioT – lulz. Te flashbacki mnie w ogole rozpierdolily :P W ogole ten i poprzedni odcinek were made of AIDS and fail
robot – lolz, tru :P A potem gb2kitchen :P
A jest monotematyczne, bo wpis jest o BSG :P Mam jeszcze do zrobienia wpis reklamowy o parasolach, any idea? Myslalem o napisaniu opowiadania w formie musicalu o zombie z parasolami. Juz widze ta scene gdy stoja i jeden zaczyna glosem Armstronga:
„WE ARE DANCING IN THE RAAAAAAAAAIN
WE ARE CRAVING FOR THE BRAAAAAAAIN”
Powyzsze dwa zdania w takt i z glosem goscia z tej melodii :P
Ale rly, macie pomysl na ten wpis? Bo mi sie koncza :x
Żeby orzeźwić atmosfere cytacik:
„ „Gang żałobników” i „wiertniczy stanik” skopały mnie po nerce. Polecam jako odmóżdżający przerywnik. „
D4rky, tak myślałem, ale blogvertising parasoli… Może tak: „Każdy potrzebuje parasola. Więcej na stronie: [tu link]” :D
RioT – nie chce wrzucac smieciowych wpisow :P Ostatni wpis z blogvertising zamienilem w dyskusje na temat cyborgizacji :x
robot – lulz. Wlacz sobie Nine Inch Nails – The Day The World Went Away z albumu The Fragile :P
D4rky – to teraz czas na dyskusję o „parasoleizacji” :D Generalnie to kompletnie nie wiem co można napisać o parasolach… Może znajdź jakiegoś kolekcjonera i przeprowadź z nim wywiad.
Moja soulmate słucha maniakalnie NIN. Grrr, pewnie brała udział w Art Is Resistance.
D4rky – WIEM! Napisz, że udało Ci się rozwikłać najważniejszą zagadkę dla ludzkości – jak wyjąć otwarty parasol z d***! :D
Parasole przeciwsłoneczne firmy Pizza Hut, ochronią Cię przed psami*
*tylko terriery i psy po aborcji
Zrób jakiś product placement, ARG czy cokolwiek w ten deseń. Coś co będzie się wyróżniać. Chwila na koncept, moment w Inkscape’ie i tyle.
Ty, a ja i tak twierdzę że zakończenie jest dobre. Masz po prostu mózg wypaczony: raz że za dużo oczekujesz, dwa i co właściwie bardziej istotne – wszędzie chciałbyś może trupów, aż zostaliby tylko Baltar i 6-ka i znowu miałbyś Six Sex.
robot – naw dude, po prostu wkurza mnie, ze z tak wielu watkow starali sie wykpic tanim kosztem praktycznie niczego nie tlumaczac
Ależ maaaan, wytłumaczyli w prosty sposób kilka rzeczy, nie kojarzę żeby coś zostało niewyjaśnione (tj. wielu rzeczy nie wiemy na zasadzie typu jak banda wieśniaków zamieniła się w The Final Five itp., ale te wątki jak „All of this has happened before and will happen again” tak).
Fakt że zostało to powiedziane: wiesz stary, tak jest. Accept the things. A teraz wchodzi d4 i mówi:
ROAAARRR!! MOAAAR PLZ!! Or dead.
No masz w tym dużo racji, ale wiesz że to jest serial i są ograniczeni, kropa. Jasne że powinni trzasnąć 4 godzinny The Last Frakkin’ Episode v4.1 beta 18, w którym opowiedzieli by wszystko tak cudownie, jebwabiście misternie czochrająco mosznę na maksa, że walnąłbyś hero bo pała przebiłaby Ci trzewioczaszkę, NO ALE CO ZROBIĆ?! Petycja, plox?
robot – nie wytlumaczyli tylko wymyslili byle jaka historyjke na poczekaniu, byle by sie jakos to kleilo i nie brzmialo calkowicie idiotycznie (co srednio im wyszlo). to jest roznica.
RioT
Szybko przewinąłem, żeby nie czytać spoilera ;) Ja czekam sobie na napisy, bo jakoś mimo znajomości Angielskiego wolę się posiłkować napisami.
Szkoda, że się kończy genialny serial, ale może się pojawi wkrótce coś nowego godnego uwagi.