Rozpoczynam miniserię wpisów zawierających obrazki nabijające się z jabłkowego owczego pędu, przepłaconych komputerów i tweakowanego BSD : z makintoszy i Mac OS X.
Jeszcze tylko słówko: dlaczego ich tak nie lubię? Bo nie znoszę gdy ktoś mi wciska tabliczkę mnożenia jako święte proroctwo. Mac NIE JEST rewolucyjny, NIE JEST genialny i NIE JEST najgenialniejszym wynalazkiem od czasu wynalezienia chleba na tosty - to po prostu kolejny system operacyjny taki jak Windows czy Linux (tyle, że z komercyjnym wsparciem dużej firmy ze zdolnościami do prania mózgu), a ipsowanie się nad jego cudownością i wpieprzanie się fanbojów w każdą dyskusję o systemach jest diablo drażniące. Używajcie czego chcecie, ale ode mnie się odpieprzcie, dziękuję. Komentarze niestety zamykam, bo zaraz tu zlecą niereformowalni z róznych frontów i będzie flejm ;]
Reklamy: sklep komputerowy ,
19-letni geek-webdesigner uczęszczający do ZSE w Bydgoszczy. więcej...