![Apollo GP-3020 [IMG]](http://img181.imageshack.us/img181/3986/gamepadvd6.jpg)
Tak! Moja nerdowska natura została na jakiś czas zaspokojona tym oto urządzeniem. To Apollo GP-3020, kupiony w Tesco za 49.99 zł.
Oczywiście pierwsze co zrobiłem po powrocie do domu to skonfigurowanie cacka pod linuksem. Nie było problemów - wszystko zrobiło się praktycznie automatycznie. Potem chciałem napisać skrypt pozwający mi na wykorzystanie go jak mysz i tutaj smutna dywagacja:
Biblioteki linuksowe są najnormalniej w świecie do chrzanu. Nie rozumiem tego - GNU/Linux jest tworzony przez społeczność, tak? Więc dlaczego do cholery wszystko jest tak obfuskowane? Winapi dla potencjalnego deva jest błogosławieństwem w porównaniu z Xlib, GTK i innym crapem tego typu, który ma kiepską dokumentację i jest niewygodny w obsłudze. Dywagacji koniec.
W końcu poddałem się i zacząłem szukać gotowych rozwiązań. Okazało się, że są na wyciągnięcię ręki - QJoyPad to program oparty o QT, który pozwala na przypisanie ośkom i przyciskom pada określonych funkcji. Jest świetny, dobrze konfigurowalny i ma niewiele braków (przydałaby się możliwość 'rozpędzania' myszki, zaczynając od powolnego do maksymalnej prędkości - trzeba będzie dopisać kiedyś patcha). Program nie jest już chyba rozwijany, bo ostatni news wisi z 2006 roku, dlatego paczka .deb nie będzie działać (wymaga jakichś strasznie suchych zależności). Nie ma się co obawiać - ze źródeł idzie pięknie, trzeba tylko pamiętać, że to nie ma autoconfa i plik konfiguracyjny to ./config, nie ./configure (no i --prefix trzeba dać na /usr, ale jeśli ktoś używa Debiana to powinen wiedzieć).
Teraz tylko dociągnę grę, dla której kupiłem ten sprzęcik (LOTR: Return of the King, czysta, 100% naparzanka w klimatach Władcy Pierścieni) i możecie zapomnieć, że żyję na kilka najbliższych dni.
Reklamy: sklep komputerowy ,
Bez pada nie da rady grać. To chyba konwersja z konsoli była, bo pamiętam, że na klawie i myszce ginąłem wręcz nagminnie, a jak wziąłem pada do ręki to przeszedłem za jednym rzutem ;p
Patryk – odpowiem ci jak Wujek Staszek Mistrz Cietej Riposty – wypierdalaj :D (no offence given)
Tarnum – da, da, ale to nie to samo. Ta gra jest wrecz stworzona do pada.
Mrr, mrr, mrr… Ciekawe jakby sie grało w KotORa padem?... :}
Musimy w końcu z Wi zakupić. Nie tylko na tego „FATAL/Fake’a” :)
btw nie myslales o tym ustrojstwie np z Wii? (celowo pomine fakt iż conajmniej 4 razy droższe jest)
Fi – teoretycznie mozna sprawdzic, po prostu podpisujac odpowiednie przyciski pod pada. Szkoda tylko, ze sa problemy z analogami, gdyby drugi dzialal jak trzeba to moznaby nawet poruszanie glowa zrobic. Kiedys sie pobawie i sprobuje tak pograc w CSa :D
Patryk – wiimotka za droga, moze kiedys :>
Ja tam kiedyś miałem podobnego pada za 4,90 w megawyprzedazy w sklepie dla idiotów. Do dzis wala się gdzies po kątach, odkąd odstawiłem Tony Hawk`a
jak sie patrze do znanego serwisu allezydimason.pl
to ceny sie wahają juz od 130-160zł i gdybym nie musial oplacac hostingu to bym sobie takie cos sprawil (nie tyle co do gier ale mozna go wykorzystac wraz z bateria, dioda led(ir) oraz projektorem jako >>duży<< wyswietlacz ‘dotykowy’ ktory wykrywa jednoczesny ‘dotyk’ w kilku punktach nawet
W życiu miałem tylko jednego pada. Podczas mundialu, aby zabić nudę kupiłem sobie grę „Polska goola” z komentarzem Mateusza Borka :). Pad taki biały, ładny był. Firmy Manta :D. Rozwalił się po, zdaje się, dwóch tygodniach.
Ja do tej pory tez mialem tylko jednego pada – pozyczylem koledze i nie wrocil, a kolega przez 2 ostatnie miesiace szkoly mnie zwodzil, ze odda kase. W koncu nie oddal :/
Muszę Cię ostrzec, że taki pad to więcej jak rok nie wytrzyma. Ja sie w zimie szarpnąłem na tego Logitecha xboxwannabe i jestem zadowolony.
Jeszcze co do grania na padzie – bez niego 90% gier leży (tylko fpp się trzymają na nogach). Taka niestety prawda.
Tomek – ten pad ma 2 lata gwarancji, wiec po roku najwyzej wymienie sobie na nowy :D
2 lata? Dobra, jestem w szoku :D Mój pad, Tracer chyba, kupiony na… wakacje ’07 to miał gwarancję 3 miesiące. W listopadzie był niegrywalny :D
Tomek – taa, tyle, ze 90% normalnych ludzi gubi te male karteczki z gwarancja. Ja jutro jade do Tesco ja podbic dopiero, bo kupilem po 18:00, czyli jak punkt byl juz zamkniety :D
Ale zawsze mogą próbować wmówić, że pad Ci upadł. Albo zdajesz na gwarancję, wracasz nazajutrz, a tam info, że pad był otwierany :D Można sie kłócić, ale mnie się nie chciało za 25zł dwa lata temu. Ale w Tesco to chyba wymiana będzie od ręki, a nie rzut na „punkt serwisowy”.
Tomek – nie, dostajesz kartke i przychodzisz w jakimstam terminie odebrac kase. Mialem tak z klawiatura :D
No, to tak w miarę. Jak mówiłem – najgorzej jest, jak sklep chce Cię zrobić w wała i upiera się, że zabiłeś tym padem setki kotów pod drodze.
Wszystko zależy od sklepu. Ale takie nie stoją długo – ludzie widzą, że nie ma po co chodzić.
Jeszcze co pada – ile ma przycisków? 12 standardowo, czy więcej?
Tomek – 4 z przodu (widoczne na zdjeciu), 4 na gorze, dwa z przodu + macro i turbo i 2 na analogach (po wcisnieciu)
Od tego gadania o padach aż sobie zainstalowałem THPS2 :> Nie grałem chyba ze dwa lata, jak nie więcej. No nic, idę sobie obadać, o.
Tomek – THPS2 mialo klimacik :D Ja jestem po 3h grania w LOTRa, kciuki mnie bola
Marnie, bo gra widzi tylko analog, a na tym raczej nie pojadę. W takim padzie jak Ty masz na przykład, krzyżak ma chyba priorytet nad gałkami, w Chillstreamie już jest inaczej (bo i mało ludzi korzysta z krzyżaka do sterowania – dziś ma przypisane własne funkcje, jak zmiana broni na przykład).
Co do grania, w ostatni piątek grałem jakieś 12 godzin z małymi przerwani i dłonie nie bolały wcale. Bolały za to ręce :o
Tomek – u mnie lewa galka robi identycznie to samo co krzyzak, a prawa moze byc albo drugimi 4 przyciskami, albo osobna galka (nieuzyteczna poza qjoypadem, ktoremu przypisalem pod to szybsza mysz :D)
No ale w Tonym sterowanie analogiem jest fatalne, nie tak dokładne w trikach, jak krzyżakiem. A szkoda, fajnie było zdobywać 300.000 pkt za jedno combo w Marsylii. Znałem tą plansze na pamięć, grałem w nią na demie dobre pół roku (raz udało mi się zrobić combo za 1mln, albo mi się śniło).
matit – linuksowe sterowniki widza krzyzaka i oba analogi jako 6 osiek (gora-dol i lewo-prawo na kazdy). Jest jeszcze tajemnicza 7, ale podejrzewam, ze to wstrzasy (tak, mam pada ze wstrzasami! nie, linuks chyba tego nie obsluguje … :x). Pod kazdy moge sobie podpisac co chce, klawiature, mysz z okreslona predkoscia itp. qJoyPad zalatwia sprawe, cudowny kawalek oprogramowania :D
A te wstrząsy to zależą od gry? Tzn jak mam grę co na windowsie „trzęsła padem” to tu też tak będzie?
matit – tzn o co chodzi? Na Windowsa sa odpowiednie sterowniki do force feedbacka czy jak to sie tam zwie. Bede je musial przeanalizowac i znalezc sposob na odpalenie tego pod linuksem :D
chodzi mi o to czy gra która mi działa pod wine, a na windowsie „trzęsła padem” będzie nim „trząść” też na wine?
matit – tego nie sprawdzalem, wine IMO nadal niezbyt radzi sobei z grami, wiec trzymam winde na osobnej partycji
hmmm ja kupiłem za 38 i zdaje mi sie lepszy ;p okaże sie jak wpadniesz do mnie na potyczkę.
Innego nie bylo, a chcialem koniecznie pograc :D
Robcio – tak, po swietach trzeba sie umowic na wspolny, LOTRowy sparing
19-letni geek-webdesigner uczęszczający do ZSE w Bydgoszczy. więcej...
Patryk
MEGA LEJM!
prawdziwy nerd to nie kupuje takiego urządzenia tylko podłącza komputer bezpośrednio do mózgu, aby wyeliminowac potencjalne lagi jakie powstaja w nerwach, miesniach, przyciskach i kablach do komputera… :>
let the flame begin…