Dokładnie rok temu o godzinie 15:30 do mojego domu przyszła policja. Pamiętam dokładnie co wtedy robiłem.
Siedziałem przed komputerem i testowałem razem z kilkoma osobami Jogger Chatbota (projekt w PHP do chatu przez jabbera), gdy usłyszałem głośne pukanie. Zazwyczaj w ten sposób dobijał się ktoś, kto zapomniał do domu kluczy, więc bez większych podejrzeń podszedłem do drzwi i zajrzałem przez wizjer.
Dwie postacie, facet i kobieta. WTF? Otworzyłem drzwi, przytrzymując je butem i rozszerzając na tyle, żeby nie dało się wetknąć nawet ręki.
Facet powiedział, że są z policji i (dosłownie) machnął mi przed oczami 'blachą'. Powiedziałem mu, że po drugiej stronie mój ojciec ma biuro, niech tam zajrzy i dopiero wtedy wraca. Nie dał się przekonać i barkiem przepchnął się przez drzwi, a gdy chciałem zaprotestować zagroził, że skuje mnie kajdankami. Kazał zaprowadzić się do komputera, a następnie go rozłączyć. Wtedy dopiero kobieta delikatnie zwróciła mu uwagę, że nikogo poza nami nie ma w domu, ja jestem niepełnoletni i w ogóle jakaś niezręczna sytuacja, więc pozwolili mi pójść po ojca, przy okazji wychodząc z domu, żebym miał pewność, że nic nie ukradną. Wszedłem do biura ojca wyraźnie zdenerwowany i prawie wydarłem się na niego jak na słowa, że w domu jest policja zareagował zdziwieniem. Wróciliśmy do tamtej parki, gdzie nie dowiedzieliśmy się prawie niczego. Dostali rozkaz i przyszli z nakazem (policyjnym, nie prokuratorskim - pieprzone prawo). Ja zadzwoniłem po mamę i siostrę, które były u fryzjera i w ciągu 15 minut cała rodzina była w domu.
Atmosfera nie była już aż tak nerwowa, ale też nie mogę powiedzieć, żeby był zadowolony - mieli nakaz zabrania komputera ze sobą. Niestety nie dali mi zrobić kopii zapasowych, więc je**ać poszła się kilkumiesięczna robota za gotówkę (500 zł). Jako iż niedawno wymieniałem obudowę, wnętrze było luźne, więc musiałem pokazać im jak go nosić, żeby go nie obili. Siostra pojechała z nimi, żeby spisać zeznania. My kilka minut później pojechaliśmy za nimi.
Na komendzie ojciec był wyraźnie wkurzony, ale udało mu się zagadać z naczelnikiem. Pozwolili mi napisać podanie o określony katalog na komputerze (później podanie i tak prawdopodobnie poszło do kosza/niszczarki), wtedy też dowiedzieliśmy się dlaczego właściwie zabrali nam kompa.
Powód ich wizyty był dziwny jak z jakiegoś popieprzonego postcannabisowego snu. Moja siostra wysłała swojemu koledze list z kilkoma osobistymi rzeczami, a on zamówił wcześniej jakieś leki zza granicy. Była obława na handlarzy i dorwali go za 1-2 opakowania. Przeszukali mieszkanie, znaleźli list i przyszli po adresie.
Komputer został wysłany do Gdyni i słuch po nim zaginął. Po 9 miesiącach dowiedzieliśmy się, że sprawa się zakończyła, (nikomu nie postawiono zarzutów, chociaż jeden plus tej popieprzonej sytuacji) i że komputer mają odesłać. Dopiero po dwóch miesiącach od tego czasu dowiedzieliśmy się, że wreszcie "prokurator wydał pozwolenie na odesłanie komputera", a po kolejnym miesiącu udało im się go wysłać. Tydzień temu podobno "komputer już wyjechał", ale jak widać, nadal go nie mamy. Szczerze mówiąc od pół roku nie mam już żadnej nadziei na jego odzyskanie.
Co straciłem? Wszystkie moje projekty z 4 lat. Wszystkie prywatne zdjęcia, filmy, kilkanaście GB muzyki i jeszcze więcej wspomnień. 500 zł za projekt i jeszcze raz tyle, które uzyskałbym gdyby oddali kompa na czas (miałem klienta na aktualny sprzęt). Dobrą maszynę, na której spędziłem kupę czasu. Straciłem też jeszcze coś - wiarę w polską policję. Wcześniej łudziłem się jeszcze, że zajmują się czymś poza podbijaniem sobie statystyk, teraz wiem, że tak nie jest. Niestety.
Zaraz po fakcie nie miałem kompa, ale siostra miała jakiegoś gruchota, którego mi pożyczyła w ramach rekompensaty. 900 mHz, 256 SD RAM i 10 GB dysk. Mama, żeby mnie pocieszyć wybuliła 200 zł na nowy, 160 GB dysk, za który jestem bardzo wdzięczny, bo bez niego bym się w ogóle nie pomieścił ze wszystkim. Od tego czasu minął rok. Nauczyłem się wiele jako linuksowiec i webdesigner oraz dostałem cenną radę od życia, którą wam teraz przekazuję: Wszystkie prywatne dane trzymajcie na szyfrowanej partycji z długim kluczem i róbcie często kopie projektów.. Wtedy nie pomyślałem i żałuję, mam nauczkę na przyszłość.
Najbardziej smutny w tym wszystkim jest fakt, jak zostałem potraktowany jak przestępca. Na szczęście nie wytargali mnie z domu skutego i nie pokazali tego w telewizji, ale nadal nie było to przyjemne. Policjant był w cywilu, machnął mi tylko blachą i spodziewał się, że otworzę mu szeroko drzwi jakby codziennie nie dochodziło do rozbojów za pomocą podobnej metody. Był chamski, opryskliwy i pewnie by mi przywalił gdybym się dłużej ociągał. Jeśli policja ma tak działać, to niech chociaż do k***wy nędzy przychodzi do przestępców, nie do normalnych obywateli.
Słowa końcowe? Nie życzę wam takich przeżyć. Zabezpieczajcie swoje dane i oczekujcie policji przychodzącej do waszych mieszkań. Przecież trzeba potem w gazetach mówić o setkach złapanych 'przestępców', żeby ludzie czuli się bezpieczniej. Prawda?
Reklamy: sklep komputerowy ,
Dopóki układ jest jaki jest dopóty psy będą psami, a nie policją i będą zajmować się wszystkim tylko nie tym co trzeba.
Nie była to miła sprawa… Komputer zniknął bez śladu i tak straciłeś wszystko co posiadałeś. Niby policja a i tak nic nie robią. Ostatnio mojemu bratu przysłano kartkę że ma się zjawić po drugiej stronie polski u prokuratury w sprawie śledztwie i się okazało jak dojechał, że to pomyłka. Cenny czas przez policję tylko niektórzy tracą... Podobnie jak w twoim przypadku…
O, to dałeś mi sensowny powód, dla którego powinienem się zainteresować szyfrowaniem partycji. Przykra sprawa, ale myślę, że powinieneś ich jakoś ponaglić w sprawie oddania Twojego mienia.
brzmi jak opowiadanie z jakiegoś zacofanego, biednego kraju, ale to tylko Polska… współczuję, chyba muszę pomyslec o zrobieniu kopii danych ;/
Walker – a myslisz, ze od kilku miesiecy co innego robimy?
Reszta: bede wdzieczny za wykop – http://www.wykop.pl/link/48959/to-juz-rok :)
Załóż im sprawę. 500 zł jesteś w stanie wygrać od ręki. Wartość kompa – również. Jak wycenisz dane i projekty i będziesz miał dobrego prawnika – także. Jeśli sprawa będzie się przeciągać – wiesz co robić. ;) A w ogóle za wejście do domu bez dorosłego mieszkańca to kolesie mogą ostro beknąć (choć nie wiem czy dotyczy policji z nakazem).
No, ładnie.
Zamykają autorów napisów do filmów i zabierają kompy komu popadnie.
„Dostali rozkaz i przyszli z nakazem (policyjnym, nie prokuratorskim – pieprzone prawo).” Niestety niewiele wiesz na temat prawa. Wyobraś sobie, że do Twojego domu wszedł bandyta, policja go ściga a Ty nie chcesz ich wpuscić. Rezygnują z pościgu i jadą po nakaz propkuratorski? A może amerykańskie filmy szkodzą? Pozdrowienia.
pisces, a to oni na nakazie nie maja napisane, czy idą po terrorystę, czy po komputer?
kilkumiesieczny projekt za 500 zl? Murzyn jestes i za miske ryzu robisz ;) jakbys sie cenil to bys za ten projekt nowego kompa kupil a na tamten machnal reka ;]
Hehe jaki z tego morał – nie otwierać drzwi nieznajomym xD bo albo świadkowie wielkie J, albo policja po kompa, gdyby mi zabrali blaszaka to chyba bym popełnił przestępstwo i komuś zapie*** :|
I chuj mogles im nie otwierac :P nic by ci nie mogli zrobic. Powiedzial bys ze nie masz 18lat i ze nie otworzysz i tyle. Koniec rozmowy, mogliby sie zabic o twoje drzwi :P wogole teraz sie boje :/ z nielegalnym oprogramowaniem czy bez policji kompa oddac nie wolno :D
@Livio: a jak miał odzyskać, skoro mu kompa nie oddali do tej pory?...
Cóż – przykra sytuacja. A najgorsze jest to, że nie poczuwają się do oddania sprzętu…
eh, szczerze Ci wspolczuje, jak opisales lata ciezkiej pracy poszly sie je*** ;/ no coz, taki nasz poje***y kraj i prawo ;/ zycze powodzenia ;)) pozdro
Te hacker a kopii slyszales? Przez 4 lata nie zrobiles backup’u.
Gratuluje.
JeanPaul – po 1. nie jestem hackerem, daleko mi do tego, a po 2. tam byly projekty dawno zatrzymane, ktore zostawilem sobie z sentymentu (pierwsze eksperymenty z programowaniem itd). Nie myslalem o backupie takich pierdolek, ale mimo to przykro bylo je stracic.
Człowieku, świetne to było. Dam ci radę. Jak masz jakieś dowody wyślij wszystko co masz do Interii, WP i Onetu. Policja będzie ich później błagała o zdjęcie tych danych z pierwszej strony. Prosić będą jak pies.
W ramach rekompensaty obiecujemy zatrzymać także pański kolejny komputer.
(;
D4, pogadaj z jakimś prawnikiem. Prawdopdobnie należy Ci się jakieś zadośćuczynienie za szkody które spowodowała policja, również są jakieś organizacje non-profit które zajmują się pokrzywdzonymi przez policję.
A tak szczerze powiedziawszy to było postępowanie obliczone na statystykę, komputer zatrzymano w nadziei nalezienia pirackiego oprogramowania.
Ostatnio zatrzymywanie komputerów to ulubiona metoda walki z przestępczością. Żaden dzielny polucjant nie ryzykuje swoim zadem , zatrzymują najchętniej każdy komputer, który przewinie się w tle … i statystyki puchną.
Polecamy www.truecrypt.org
Mnie martwi jedno, brać 500 zł za jak to ująłeś kilkumiesięczny projekt ? Jaja sobie robisz ? a potem sie ludzie dziwią że rynek się psuje, może to i dobrze, że Ci kompa zabrali ;)
Po pierwsze, z projektów <500PLN nie trzeba rozliczać się.
Po drugie, ja też mam kilkumiesięczny projekt za prawie 500PLNów, bo po pierwsze trochę się rozlazł, no i po drugie jest to działalność dobro-czyniąca :).
To ja proponuję zainwestować ~150 zł w dobrego pendrive i go zaszyfrować truecryptem. 2gb powinno wystarczyć na ważne pliki/dowody :P a zawsze można kupić następnego.
Można też sobie wszystkie partycje tym zaszyfrować, także systemową, a oni Cie będą mogli pocałować w nos i nic nie odczytają ;)
Historia jak z horroru – wiesz może jak się ta parka nazywała? Możesz ich (prywatnie) nawet sądzić o włamanie, naruszenie nietykalności (czy jakoś tak) i straty moralne :)
Do tego poważna rozmowa z komendantem & może, tak jak już wspomniano, opisz sytuację do jakiegoś wp/onet/gazeta/tvn24/uwaga ?
Skontaktuj się z jakimś programem telewizyjnym typu „Uwaga”. Potrzebują takich tematów do nienagłośnienia.
Stary! Ja proponuję zrobić coś takiego! Pójdź do prokuratora i oskarż policję o kradzież lub też zagubienie zarekwirowanego komputera oraz danych w nim się znajdujących. Ponieważ wartość komputera przekracza 200 PLN prokurator ma chyba obowiązek taką sprawę ścigać z urzędu (od jakiej kwoty dokładnie się to zaczyna – niestety nie jestem pewny!). W każym razie – możesz wycenić wartość swoich zdjęć jako ilość czasu, którą spędziłeś na ich stworzeniu przemnożoną przez stawkę godzinową po przeliczeniu płacy minimalnej na godziny… Wtedy albo policja ruszy d*psko i odda ci twój sprzęt albo – jeżeli on faktycznie zaginął – to wypłacą odszkodowanie. Tak czy siak – coś możesz z tego mieć. Jak nie spróbujesz, to na pewno nic nie odzyskasz. A jak spróbujesz, to chociaż będziesz miał satysfakcję z faktu, że im trochę nabruździłeś.
PS. Jeżeli jesteś poszkodowany, a sprawa ścigana jest z urzędu, to dostaniesz prawnika jeżeli cię na niego nie stać...
Przykre, że niektórzy widzą w tej całej sprawie tylko szansę na rozgłos czy zarobienie kilku groszy…
Pieczarka – mnie raczej ciekawi, ze nikt nie wpadl na to, ze moze ja wcale nie mam ochoty uzerac sie z sadownictwem? Nie chce mi sie ciagac po sadach, wyklocac z policja i robic z siebie wielkiej ofiary w mediach? A moze nie interesuje mnie slawa i chce swietego spokoju, a sprawe na blogu opisalem ze wzgledu na to, ze minal juz rok i nic, a takze dlatego, ze sporo osob o to pytalo? Poza tym – co jesli przegram sprawe i bede musial wybulic koszta procesu? Czy to wszystko jest tego warte?
Niektorym sie wydaje, ze to taki pstryk, isc do sadu, wyplakac sie do sedziow i kamer i dostac gruby szmal. Szkoda tylko, ze nie pomysla, ze niesmak pozostanie, a prywatnosci jaka teraz posiadam juz nie odzyskam (czesc osob zapamieta i wierzcie mi, nie mam zamiaru byc meczennikiem).
Naprawde szkoda, ze tak duzo osob podchodzi zarowno do sprawy jak i do mnie kompletnie maszynowo ,tasmowo obrzucajac mnie okreslonymi obelgami lub proponujac pewne rozwiazania. Ludzie, pomyslcie chwile zanim napiszecie :/
A moze nie interesuje mnie slawa i chce swietego spokoju, a sprawe na blogu opisalem ze wzgledu na to, ze minal juz rok i nic, a takze dlatego, ze sporo osob o to pytalo?
To po co dodałeś na wykop? Niekonsekwencji w rozumowaniu widzę odrobinę… ;-)
<cite>Wszystkie prywatne dane trzymajcie na szyfrowanej partycji z długim kluczem i róbcie często kopie projektów.</cite> —- nie wiem jaki to ma zwiazek. Przyczepili sie o cos do Ciebie w zwiazku z danymi na dysku ? Nie przyczepili sie o te mp3’ki ? Do nas kiedys tez przyszli i zabrali komputer, bo mielismy uwaga – WinRAR po okresie testowym (to taki WinRAR ktory wyswietla okienko, ze okres testowy sie zakonczyl). TYLKO TO ! Policja na dysku zrobila „Low Format”, albo cos podobnego bo odkad go oddali to juz nie mozna bylo z nim nic zrobic.
Nie ludzcie sie, ze policja chce Wam pomoc.
splash – nie zycze sobie przekrecania mojego imienia czy ksywki kolejny raz, ok?
Mam już dość niedouczonych idiotów:
PROJEKT ZA 500 ZŁ BYŁ DO ODDANIA WCZEŚNIEJ, ALE SIĘ PRZECIĄGNĄŁ
**MP3 MOŻNA POSIADAĆ DO UŻYTKU WŁASNEGO I DOPÓKI TYM NIE HANDLUJĘ, NIE MOGĄ NIC MI ZROBIĆ. **
Chciałem chłopie zająć się Tojąn sprwą i Ci pomóc, ale ta strona jest tak staszna,że się terz martwię, że na takich głupich trafiłem,,no proszę pisz- pomogę!!!
bardzo się xdenerwowałem ns Twój proble,m, a najbbardsiej na tohamstwo,ż ie mogę się z Tobą połączyć
Kurde, mnie najpierw brali na przesłuchanie, dopiero potem zrobili przeszukanie. Dobrze że wzięli tylko płyty, nie cały sprzęt. Ale i tak sprawa ciągnęła się za mną kilka lat, dopiero w lutym br. ostatecznie ją zamknęli.
Co do Twojego sprzętu, ciekawe, czy wróci w całości, czy będzie mu brakowało na przykład dysku.
Myślę, że powinieneś skorzystać z trybu skargowego i wnieść skargę do E Trybunału PC w Strasburgu. Bynajmniej nie chodzi o „robienie z siebie wielkiej ofiary”, jak to napisałeś, lecz o dochodzenie poszanowania własności przez organy publiczne. Rok czasu to z pewnością zbyt długo jeśli przez zdecydowaną większość tego czasu sprzęt gdzieś się kurzy.
Powinieneś zrobić to nie tylko dla siebie ale także dla innych, by takie kurioza się nie powtarzały. Jeśli sprawę opisałeś w miarę obiektywnie to myślę, że pomogłaby Ci Helsińska Fundacja Praw Człowieka w sformułowaniu skargi i może także reprezentowaniu.
Powodzenia.
Moim zdaniem powinieneś iść z nimi na ścieżkę sądową. Nie ma sensu dłużej tym imbecylom odpuszczać, bo po nich spływa wszystko jak po kaczce. Trzymaj się dzielnie!
Malfeuszu, obawiam się, ze roszczenie nie zostanie uwzględnione, bo w Polsce brak podstaw prawnych do dochodzenia strat z powodu opieszałości organów państwa. Dlatego też podejrzewam, że skarga do ETPC jest jedyną możliwością i to znaczącą, gdyż po jego wyrokach wiele rozwiązań prawnych w Polsce się zmienia. A także są zasądzane odszkodowania.
W ogóle nie jestem w stanie sobie wyobrazić, ze trzymali Twój komputer 9 miesięcy i wykasowali Ci wszystkie dane… LOL? Sprawa w sądzie jak nic!
jezeli to wszystko prawda to masz szczescie ze nie strzelali przez drzwi, nie zabili cie i nie zgwalcili mamy i taty, bo juz nikt by sie o tym nie dowiedzial, JEBANE PSY! NAMIERZAJCIE MOJE IP CWELE ! Jutro sie wyprowadzam, zabijcie nastepnych lokatorow…
18-letni geek-webdesigner uczęszczający do ZSE w Bydgoszczy. więcej...
Kasia
Cannabis nie ma aż takiej mocy…